Fotografia na rynku aukcyjnym w Polsce

with Brak komentarzy

W artykule podjęta została analiza stanu aukcyjnego rynku fotografii w Polsce w oparciu o wyniki sprzedaży z okresu od pierwszej aukcji fotografii (1996) do końca 2011 roku.

Dane te pozwalają czytelnikowi na zapoznanie się z rozmiarami tego rynku (obrót, liczba sprzedanych obiektów), charakterystyką nabywanych obiektów (rekordy cenowe, średnie ceny, popularni twórcy i okresy) oraz z trudnościami, które można napotkać podczas badania tego zjawiska. W podsumowaniu znalazły się przewidywania dotyczące dalszego rozwoju rynku.

 Wstęp

Funkcjonowanie fotografii w wielu sytuacjach i kontekstach powoduje, że rynek fotografii obejmuje rozmaite zjawiska. Zapotrzebowanie na fotografię jest szerokie, poczynając od prasy i publikacji książkowych, poprzez reklamę, życie codzienne, a na nauce i sztuce skończywszy. W rezultacie na rynku fotografii spotkać można bardzo różne obiekty – zarówno amatorskie zdjęcia rodzinne, jak i prace wielkich mistrzów. Także sposoby sprzedaży i dystrybucji fotografii są zróżnicowane1. Jednym z nich są aukcje, na których oferowane są fizycznie istniejące obiekty, traktowane zazwyczaj jako dzieła sztuki i nabywane głównie przez kolekcjonerów i instytucje, takie jak muzea.

Zjawisko to jest dość młode, gdyż przez ponad sto lat od powstania fotografii odbitka sama w sobie nie reprezentowała większej wartości rynkowej. Była swego rodzaju półproduktem, służącym do wykonywania reprodukcji np. w gazetach. Rynek odbitek, niezależny od rynku fotografii studyjnej i prasowej, rozwija się na świecie na szerszą skalę od końca lat 60. XX w.2 Oczywiście handlowano nimi także wcześniej3, ale dopiero przekonanie, że mogą one być traktowane jako pełnoprawne dzieła sztuki, spowodowało, iż zaczęły pojawiać się na coraz szerszą skalę w miejscach dotychczas zarezerwowanych dla handlu sztuką (galerie, aukcje, targi sztuki), osiągając tym samym coraz wyższe ceny. Istotne dla powstania tego rynku było wprowadzenie w latach 70. i 80. XX wieku w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej zwyczaju określania nakładu (edycji) fotografii4, dzięki któremu kupujący wie, ile takich samych odbitek zostało wykonanych5.

Pomijając okazjonalne aukcje dziewiętnastowieczne6, pierwsza aukcja poświęcona wyłącznie fotografii odbyła się w 1952 roku w Gallerie Swann w Nowym Jorku7. W latach 60. i 70. aukcje zaczęły organizować domy aukcyjne Sotheby’s, Christie’s, Philips (obecnie Philips de Pury & Company) i Drouot8, które – wraz z wieloma innymi domami aukcyjnymi na świecie – kontynuują tę działalność do dziś.

Mimo znacznego rozwoju rynku, jaki dokonał się w ciągu ostatniego półwiecza, fotografia nadal stanowi niewielką część światowego rynku sztuki, a ceny zdjęć są niższe niż ceny obrazów. Polski rynek fotografii (i sztuki w ogóle) jest nieporównywalny ani pod względem rozmiarów, ani znaczenia, z rynkami zachodnimi, co wynika przede wszystkim z historii Polski – dopiero po roku 1989 rynek sztuki mógł się swobodnie rozwijać, więc w oczywisty sposób wykazuje wieloletnie opóźnienia wobec rynków zachodnich. Ponadto zamożność obywateli jest znacznie mniejsza, a znaczenie twórców – głównie lokalne. Czynników oddziałujących na rynek fotografii w Polsce, które wymagałyby zresztą osobnego omówienia, jest więcej. Są to m.in.: niezadowalający stan badań nad historią polskiej fotografii i jej ogólna niska znajomość9, zła sytuacja na rynku czasopism fotograficznych, niewielka liczba kompetentnych ekspertów i biegłych w zakresie fotografii oraz zbyt lokalny zasięg działalności Muzeum Historii Fotografii w Krakowie10.

Trudno stwierdzić, kiedy fotografia w ogóle weszła na polskie aukcje; pojedyncze egzemplarze pojawiały się raczej przypadkowo i w pojedynczych egzemplarzach na aukcjach bibliofilskich, grafiki czy malarstwa11 co najmniej od lat 80. XX wieku12. Dwie pierwsze w Polsce aukcje, na których sprzedawano wyłącznie zdjęcia, zorganizował Związek Polskich Artystów Fotografików w 1996 i 1997 roku, jednak z powodu mało zadowalających wyników sprzedaży zaniechał organizacji kolejnych13. Dopiero w 2003 roku dom aukcyjny Polswiss Art wyszedł z podobną inicjatywą, podjętą w tym samym roku przez Rempex. Mimo szumu medialnego, jaki powstał wokół aukcji w Polswiss Arcie14, przedsięwzięcie to okazało się w zasadzie jednorazowe (co prawda rok później odbyła się tam kolejna aukcja fotografii, tym razem charytatywna, jednak nie towarzyszyło jej już takie zainteresowanie15). Próbę czasu przetrwały natomiast aukcje Rempexu, organizowane we współpracy z portalem Artinfo.pl pod nazwą Fotografia Kolekcjonerska raz lub dwa razy w roku16.

Od 2005 roku aukcje fotografii przeprowadza także łódzki dom aukcyjny Rynek Sztuki. W 2007 roku do aukcji powrócił ZPAF, organizując do 2010 roku cztery takie wydarzenia. Po jednej aukcji przeprowadziły: Desa Unicum (2009) i Fundacja ARTon (2010). Ponadto zdjęcia pojedynczo pojawiają się na rozmaitych aukcjach (np. młodej sztuki) we wszystkich głównych domach aukcyjnych. Sprzedawane są również na aukcjach antykwarycznych, charytatywnych, internetowych i galeryjnych.

 Oferta aukcyjna

Na ofertę większości dotychczas przeprowadzonych aukcji fotografii w Polsce składały się bardzo różne obiekty, od anonimowych dagerotypów z połowy XIX wieku i wykonanych w popularnych studiach cartes de visite, poprzez prace klasyków i twórców awangardowych, aż po zdjęcia młodych twórców. Wyjątkiem są aukcje przeprowadzane przez Rynek Sztuki, których oferta jest najbardziej jednolita; są to fotografie o dekoracyjnym charakterze (pejzaże, akty), wykonane przez młodych lub mniej znanych autorów.

Krótki czas istnienia rynku fotografii powoduje, że obrót wtórny nie zdążył się jeszcze w pełni wykształcić. Jak podała Agnieszka Gniotek, współorganizująca trzy pierwsze aukcje z cyklu Polska Fotografia Kolekcjonerska (Rempex i Artinfo.pl), większość obiektów na pierwszych aukcjach pochodziła od samych artystów bądź ich rodzin. Z czasem zaczął powstawać rynek wtórny i choć na ostatnich aukcjach z tego cyklu nadal większość pozyskiwano od twórców i ich spadkobierców, to już ok. 30-40% pochodziło z obiegu wtórnego. Na taką sytuację wpływ ma również fakt, że aktywność sprzedawców instytucjonalnych jest niewielka, gdyż muzea bardzo rzadko korzystają z możliwości sprzedaży obiektów ze swoich zbiorów17, a instytucje finansowe (np. banki) dopiero zaczynają tworzyć swoje kolekcje sztuki. Ponadto liczba kolekcjonerów – choć rośnie – ciągle jest niewielka, stąd grono osób mogących odsprzedawać obiekty ze swoich zbiorów jest bardzo wąskie. Początkowo istniejąca na rynku sytuacja próżni powodowała, że wyceny niektórych fotografii – wobec braku punktów odniesienia – okazywały się zawyżone, a to z kolei miało swoje odzwierciedlenie w dość dużej sprzedaży poaukcyjnej. Choć obecnie wyceny są już zazwyczaj trafione, to na podnoszenie cen wywoławczych nadal naciskają właściciele obiektów18.

Poza aukcjami poświęconymi wyłącznie fotografii należy zwrócić uwagę na aukcje organizowane przez antykwariaty, gdyż dużą część ich oferty stanowią właśnie zdjęcia. Niewątpliwie wiele z tych obiektów ma charakter wyłącznie dokumentalny, a nie artystyczny, ale nie jest to regułą19. Włączanie ich do niniejszej analizy może wydawać się niesłuszne, ale arbitralne rozsądzenie, które z nich są sztuką, a które nie, nie jest moim zadaniem ani celem, zakładając zresztą, że w ogóle byłoby to możliwe20 (jak słusznie piszą Sylvie Pflieger i Dominique Sagot-Duvauroux, nikt nie podważa faktu, że niektóre fotografie są dziełami sztuki, a większość z nich nimi nie jest – cały problem polega na tym, jak odróżnić jedne od drugich21). Poprzestanę więc na stwierdzeniu, że tak jak na aukcjach malarstwa, grafiki czy rzeźby mamy do czynienia z arcydziełami oraz słabymi, wtórnymi wytworami pozbawionymi większej wartości, tak i w przypadku fotografii można spotkać prawdziwe dzieła sztuki i zdjęcia masowo produkowane według jednego schematu22. W swoich analizach, przedstawionych w dalszej części artykułu, będę zatem brała pod uwagę wyniki wszystkich aukcji fotografii w Polsce, podtrzymując równocześnie wszystkie poczynione tu zastrzeżenia.

 Dostępność wyników aukcji

Wyniki aukcji fotografii pozwalają na dokonanie obliczeń i analiz dotyczących rynku, jednak w przypadku Polski ich dostępność jest niepełna. Po pierwsze notowania aukcyjne na bieżąco publikuje jedynie czasopismo Art & Business23, ale zazwyczaj nie obejmują one aukcji spoza domów aukcyjnych (a więc np. charytatywnych). Najpełniejsze dane udostępnia portal internetowy Artinfo.pl, ale nie jest on narzędziem idealnym24. Z kolei domy aukcyjne najczęściej zamieszczają na swoich stronach wyniki minionych aukcji, jednak nie zawsze tych sprzed kilku (i więcej) lat. Problemem jest także uzyskanie wyników większości aukcji w ZPAF-ie25. Bez wątpienia korzystne byłoby więc zbiorcze opublikowanie wszystkich dotychczasowych wyników aukcji fotografii26, zwłaszcza wobec stosunkowo niewielkiej ich liczby.

Drugi problem wiąże się ze sprzedażą warunkową, tj. taką, gdy w toku licytacji cena obiektu jest stopniowo obniżana poniżej ceny wywoławczej, a jego nabywcą zostaje warunkowo pierwszy oferent. Sprzedaż może zostać sfinalizowana dopiero wówczas, gdy na taką niższą cenę zgodzi się właściciel obiektu. Nie zawsze tak się jednak staje27. Co więcej, podobnie bywa w przypadku dzieł sprzedanych na aukcjach w systemie tradycyjnym, które nie zawsze są wykupywane po aukcji28, przez co notowania są częściowo nieprawdziwe (zawyżone). Uzyskanie realnego obrazu rynku byłoby więc możliwe dopiero wówczas, gdyby publikowano tylko transakcje zrealizowane29 (oraz sprzedaże poaukcyjne).

W takiej sytuacji wszelkie podejmowane dalej analizy z założenia oparte są na niepewnych i zapewne niepełnych danych. W poniższych zestawieniach pod uwagę brałam notowania opublikowane w czasopismach Art & Business i Sztuka.pl oraz w serwisie Artinfo.pl. Wobec braku innych źródeł danych jest to jedyne możliwe – choć niedoskonałe – rozwiązanie. W ten sposób zebrałam 3185 wyników aukcji w Polsce z lat 1996-2011, które analizuję w dalszej części artykułu. Brak jest danych, z którymi można by porównać te analizy, gdyż do tej pory w szerszy sposób rynek fotografii w Polsce omówiony został, o ile mi wiadomo, jedynie w trzech niewydanych drukiem pracach30, a pojedyncze informacje na temat np. rocznego obrotu na aukcjach fotografii pojawiają się rzadko, zazwyczaj bez szerszego komentarza czy wyjaśnień31.

Obrót i liczba sprzedanych obiektów

Jak pokazują poniższe wykresy32, do 2003 roku fotografia była obecna na aukcjach w niewielkim stopniu; pomijając dwie aukcje ZPAF-u z lat 1996 i 1997, sprzedawała się najwyżej w kilku egzemplarzach rocznie. Przełomowy był rok 2003, w którym odbyły się dwie wspomniane już aukcje w Polswiss Arcie i Rempexie, jednak okazało się, że próba stworzenia popytu przez nagłaśniane i reklamowane wydarzenia nie była do końca udana, gdyż w dwóch kolejnych latach zanotowano znaczne zmniejszenie obrotów i liczby sprzedanych zdjęć. Mimo tego spadku sytuacja i tak uległa poprawie, gdyż ani obrót, ani liczba sprzedanych prac nie wróciły do poziomu sprzed roku 2003. Dwa ostatnie lata to okres spadku, zwłaszcza obrotów w domach aukcyjnych, co zapewne związane jest z ogólnoświatowym kryzysem ekonomicznym.

Na podstawie przedstawionych danych stwierdzić można, że rynek fotografii w Polsce ma niewielkie rozmiary i stanowi niewielką część całego rynku sztuki, którego obroty wyniosły w 2011 roku ok. 48,4 mln zł33. Według Macieja Gajewskiego w 2011 roku fotografia stanowiła 1% całego obrotu na polskim rynku sztuki i 2% liczby transakcji, jednak autor ten brał pod uwagę wyłącznie aukcje w domach aukcyjnych (według jego obliczeń obrót wyniósł 266,04 tys. zł, a liczba transakcji – 104)34. Nawet poszerzając jego dane o aukcje spoza domów aukcyjnych procentowy udział fotografii w całym rynku sztuki nie wzrośnie znacząco. Nie jest to jednak, wbrew pozorom, sytuacja odbiegająca od globalnej – w 2011 roku fotografia stanowiła zaledwie 1,6% całego obrotu aukcyjnego na świecie35. Także porównanie rekordów cenowych świadczy o niższej od innych dziedzin sztuki pozycji fotografii na rynku: podczas gdy najdrożej sprzedany na aukcjach obraz (Krzyk Edvarda Muncha) osiągnął cenę 119,9 mln dolarów36, to najdroższe zdjęcie (Rhine II Andreasa Gursky’ego) kosztowało prawie 28 razy mniej (4,3 mln dolarów)37.

1 Obrót fotografią na aukcjach w Polsce w latach 1996-2011 (w tys. zł). Źródło danych: obliczenia własne na podstawie notowań aukcyjnych zamieszczonych w czasopismach Art & Business i Sztuka.pl (Gazeta Antykwaryczna) oraz na portalu Artinfo.pl
1 Obrót fotografią na aukcjach w Polsce w latach 1996-2011 (w tys. zł). Źródło danych: obliczenia własne na podstawie notowań aukcyjnych zamieszczonych w czasopismach Art & Business i Sztuka.pl (Gazeta Antykwaryczna) oraz na portalu Artinfo.pl
2 Obrót fotografią na aukcjach w Polsce w latach 1996-2011 z podziałem na miejsca zawierania transakcji (w tys. zł). Źródło danych: obliczenia własne na podstawie notowań aukcyjnych zamieszczonych w czasopismach Art & Business i Sztuka.pl (Gazeta Antykwaryczna) oraz na portalu Artinfo.pl
2 Obrót fotografią na aukcjach w Polsce w latach 1996-2011 z podziałem na miejsca zawierania transakcji (w tys. zł). Źródło danych: obliczenia własne na podstawie notowań aukcyjnych zamieszczonych w czasopismach Art & Business i Sztuka.pl (Gazeta Antykwaryczna) oraz na portalu Artinfo.pl
3 Liczba wylicytowanych fotografii na aukcjach w Polsce w latach 1996-2011. Źródło danych: obliczenia własne na podstawie notowań aukcyjnych zamieszczonych w czasopismach Art & Business i Sztuka.pl (Gazeta Antykwaryczna) oraz na portalu Artinfo.pl
3 Liczba wylicytowanych fotografii na aukcjach w Polsce w latach 1996-2011. Źródło danych: obliczenia własne na podstawie notowań aukcyjnych zamieszczonych w czasopismach Art & Business i Sztuka.pl (Gazeta Antykwaryczna) oraz na portalu Artinfo.pl
4 Liczba wylicytowanych fotografii na aukcjach w Polsce w latach 1996-2011 z podziałem na miejsca zawierania transakcji. Źródło danych: obliczenia własne na podstawie notowań aukcyjnych zamieszczonych w czasopismach Art & Business i Sztuka.pl (Gazeta Antykwaryczna) oraz na portalu Artinfo.pl
4 Liczba wylicytowanych fotografii na aukcjach w Polsce w latach 1996-2011 z podziałem na miejsca zawierania transakcji. Źródło danych: obliczenia własne na podstawie notowań aukcyjnych zamieszczonych w czasopismach Art & Business i Sztuka.pl (Gazeta Antykwaryczna) oraz na portalu Artinfo.pl

Jak pokazują wykresy, udział fotografii w rynku aukcji przeprowadzanych poza domami aukcyjnymi w ostatnich trzech latach był spory, zwłaszcza w zakresie liczby wylicytowanych obiektów. Spośród wszystkich fotografii sprzedanych w okresie 1996-2011 na aukcjach w Polsce 72,31% wylicytowano w domach aukcyjnych i ZPAF-ie, 12,59% na aukcjach charytatywnych, 8,53% na aukcjach antykwarycznych i 6,57% na pozostałych aukcjach. Pod względem liczby wylicytowanych obiektów wartości te wynoszą: 47,8% dla aukcji w domach aukcyjnych i ZPAF-ie, 16,9% dla charytatywnych, 29,06% dla antykwarycznych i 6,24% dla pozostałych. Polski rynek jest, jak widać, na tyle niewielki, że ignorowanie fotografii sprzedanych na aukcjach poza domami aukcyjnymi powoduje pominięcie niemal połowy wylicytowanych obiektów.

Rekordy cenowe

W porównaniu do wspomnianego wyżej rekordu cenowego – fotografii Gursky’ego – cena najdrożej sprzedanej fotografii na aukcjach w Polsce była wielokrotnie niższa. Jakkolwiek do wszelkich rekordów cenowych należy podchodzić z rozwagą, to jednak pozwalają one stwierdzić, których autorów nabywcy cenią najwyżej, tzn. są gotowi płacić za ich prace najwyższe kwoty. Zestawienia tego typu dla malarstwa są publikowane dość często, natomiast nigdzie nie spotkałam się z zestawieniem obejmującym najdrożej wylicytowane fotografie w Polsce.

5 Najwyżej wylicytowane fotografie na aukcjach w Polsce w latach 1996-2011. Zestawienie własne na podstawie notowań aukcyjnych zamieszczonych w czasopismach Art & Business i Sztuka.pl (Gazeta Antykwaryczna) oraz na portalu Artinfo.pl
5 Najwyżej wylicytowane fotografie na aukcjach w Polsce w latach 1996-2011. Zestawienie własne na podstawie notowań aukcyjnych zamieszczonych w czasopismach Art & Business i Sztuka.pl (Gazeta Antykwaryczna) oraz na portalu Artinfo.pl

Do najdroższych polskich fotografów należą przede wszystkim klasycy, tacy jak Witkacy. Twórca ten znany jest nie tylko w Polsce, ale również za granicą38; warto zauważyć, że w 2011 roku inny autoportret jego autorstwa został wylicytowany w Nowym Jorku za 52,5 tys. dolarów39. Niewątpliwie tak wysokie ceny są także odzwierciedleniem bardzo małej podaży jego zdjęć40. Występuje ona również w przypadku Karola Hillera41 (od 1996 roku sprzedane zostały na aukcjach tylko cztery jego heliografiki42), artysty o niewątpliwej renomie, porównywanego do takich twórców jak Man Ray czy Christian Schad43. Wysoko cenione są przedmioty związane z Tadeuszem Kantorem, takie jak wydruki z jego taszystowskiego filmu i zdjęcie Eustachego Kossakowskiego z Panoramicznym Happeningiem Morskim. W pierwszej dziesiątce znajdują się także zdjęcia innego klasyka współczesności – Zbigniewa Dłubaka, a tuż za nim Zdzisława Beksińskiego. Wśród autorów kolejnych zdjęć można odnaleźć także twórców żyjących – reprezentantów średniego pokolenia, takich jak Jakub Pajewski czy Juliusz Sokołowski. Do zdjęć, które osiągnęły najwyższe ceny, należy także kilka odbitek autorów zagranicznych o światowej renomie (Richard Avedon, Henri Cartier-Bresson, Peter Lindbergh, Jan Saudek) czy zagranicznych twórców młodszego pokolenia (Jiři David, Exilentia Exiff). W zestawieniu niewiele jest fotografii dawnych. Pomijając autoportret Witkacego, znajdują się tu jedynie: zdjęcie Wilhelma von Gloedena i trzy albumy, w przypadku których wpływ na wysoką cenę miał fakt, że w skład jednego obiektu wchodziło wiele odbitek, tak więc cena pojedynczego zdjęcia była niska.

6 Karol Hiller, Kompozycja heliograficzna (V), przed 1934, heliografika na papierze, vintage print, unikat, 22,8 x 18,8 cm. Sprzedana 6 grudnia 2011 na aukcji Fotografia Kolekcjonerska (fotografia z archiwum Domu Aukcyjnego Rempex, zamieszczona dzięki jego uprzejmości)
6 Karol Hiller, Kompozycja heliograficzna (V), przed 1934, heliografika na papierze, vintage print, unikat, 22,8 x 18,8 cm. Sprzedana 6 grudnia 2011 na aukcji Fotografia Kolekcjonerska (fotografia z archiwum Domu Aukcyjnego Rempex, zamieszczona dzięki jego uprzejmości)

Średnie ceny fotografii

Wysokie ceny, przedstawione powyżej w tabeli, osiągają tylko wybrane obiekty, a średnia cena fotografii była niższa. Podlegała ona znacznym wahaniom, przy czym należy zauważyć, że dla lat 1999, 2000 i 2002 wartości te zostały obliczone na podstawie niewielu wyników i trudno uznać je za reprezentatywne. Na bardzo wysoką średnią z roku 1999 złożyło się jedno zdjęcie – heliografika Hillera. Z kolei średnia z roku 2002 została wyprowadzona z cen pięciu odbitek, z których jedna (Stasysa Eidrigevičiusa) kosztowała 10 tys. zł, a inna (ponownie praca Hillera) – 20 tys. zł i to one w istotny sposób wpłynęły na tak wysoką średnią. W przypadku roku 2003 mamy do czynienia z jednorazowym skokiem (wspomniane aukcje w Polswiss Arcie i Rempexie), po którym średnia cena spadła, oscylując od tego czasu w granicach ok. 700-1700 zł. Należy pamiętać, że na kwoty te składają się zarówno sięgające kilku-kilkunastu tys. zł prace sprzedawane w domach aukcyjnych, jak i fotografie wylicytowane w antykwariatach, których cena rzadko przekracza kilkaset zł.

7 Średnie ceny fotografii na aukcjach w Polsce w latach 1996-2011 (w zł). Źródło danych: obliczenia własne na podstawie notowań aukcyjnych zamieszczonych w czasopismach Art & Business i Sztuka.pl (Gazeta Antykwaryczna) oraz na portalu Artinfo.pl
7 Średnie ceny fotografii na aukcjach w Polsce w latach 1996-2011 (w zł). Źródło danych: obliczenia własne na podstawie notowań aukcyjnych zamieszczonych w czasopismach Art & Business i Sztuka.pl (Gazeta Antykwaryczna) oraz na portalu Artinfo.pl

Czas powstania wylicytowanych fotografii

Przedstawione wyżej zestawienie najdroższych zdjęć w Polsce tylko częściowo pozwala poznać preferencje nabywców fotografii. Odpowiedź na pytanie, jakie prace i czyjego autorstwa są najbardziej poszukiwane i cenione, jest dość trudna. Stosunkowo łatwo ustalić, z jakich okresów pochodzą kupowane na aukcjach obiekty44, co przedstawia poniższy wykres.

Zauważalna jest wyraźna zależność liczby sprzedanych odbitek od czasu ich powstania. Zdjęcia najstarsze wylicytowane zostały w najmniejszej liczbie, a najmłodsze – w największej. Fotografia dwudziestowieczna stanowi w sumie ok. 93% rynku. Do tych liczb należy jednak podchodzić z pewną ostrożnością, gdyż nie mówią one, jaki procent całej oferty fotografii z danego okresu został wylicytowany. Innymi słowy, nieco ponad 7% dla fotografii z XIX wieku stanowi niewielką część rynku, jednak może to wynikać nie tylko z małego popytu na zdjęcia z tej grupy, ale również (a może nawet przede wszystkim) z małej podaży. Przedstawione tu dane należałoby zatem odnieść do liczby fotografii niesprzedanych, tzn. do całej oferty aukcyjnej, co jednak – ze względu na dużą liczbę aukcji i małą dostępność katalogów – byłoby zadaniem bardzo trudnym, jeśli nie niemożliwym do wykonania. Niemniej w sytuacji małej podaży i dużego popytu, tzn. gdy nabywcom szczególnie zależy na nabyciu danego dobra, są oni w stanie zapłacić więcej, by zdobyć ów obiekt. Należy więc spodziewać się wzrostu cen. Średnie ceny fotografii z pięciu powyższych kategorii przedstawione są na poniższym wykresie.

 

8 Czas powstania fotografii wylicytowanych na aukcjach w Polsce w latach 1996-2011. Źródło danych: obliczenia własne na podstawie notowań aukcyjnych zamieszczonych w czasopismach Art & Business i Sztuka.pl (Gazeta Antykwaryczna) oraz na portalu Artinfo.pl
8 Czas powstania fotografii wylicytowanych na aukcjach w Polsce w latach 1996-2011. Źródło danych: obliczenia własne na podstawie notowań aukcyjnych zamieszczonych w czasopismach Art & Business i Sztuka.pl (Gazeta Antykwaryczna) oraz na portalu Artinfo.pl
9 Średnie ceny fotografii wylicytowanych na aukcjach w Polsce w latach 1996-2011 z podziałem na czas ich powstania (w zł). Źródło danych: obliczenia własne na podstawie notowań aukcyjnych zamieszczonych w czasopismach Art & Business i Sztuka.pl (Gazeta Antykwaryczna) oraz na portalu Artinfo.pl
9 Średnie ceny fotografii wylicytowanych na aukcjach w Polsce w latach 1996-2011 z podziałem na czas ich powstania (w zł). Źródło danych: obliczenia własne na podstawie notowań aukcyjnych zamieszczonych w czasopismach Art & Business i Sztuka.pl (Gazeta Antykwaryczna) oraz na portalu Artinfo.pl

 

Jak widać, fotografia dziewiętnastowieczna nie tylko sprzedawana jest w niewielkiej liczbie, ale również jej ceny są najniższe. Na grupę zdjęć najwcześniejszych składa się zaledwie 17 obiektów, z których tylko dwa przekroczyły kwotę 1 tys. zł. Generalnie rzecz biorąc fotografia dziewiętnastowieczna jest tania (zdaniem komentatorów – zbyt tania45), a wysokie ceny osiągają jedynie prace szczególne (wykonane przez znanych autorów, o wyjątkowych walorach, rzadkie itp.). Najdroższe są zdjęcia z początku XX wieku oraz z okresu po 1960; fotografie wykonane między 1930 a końcem lat 50. sytuują się pośrodku.

Wybrani twórcy

Oprócz najwyższych cen warto przeanalizować również liczbę sprzedanych prac poszczególnych autorów, co przedstawia poniższy wykres.

10 Fotografowie o największej liczbie prac sprzedanych na aukcjach w Polsce w latach 1996-2011. Źródło danych: obliczenia własne na podstawie notowań aukcyjnych zamieszczonych w czasopismach Art & Business i Sztuka.pl (Gazeta Antykwaryczna) oraz na portalu Artinfo.pl
10 Fotografowie o największej liczbie prac sprzedanych na aukcjach w Polsce w latach 1996-2011. Źródło danych: obliczenia własne na podstawie notowań aukcyjnych zamieszczonych w czasopismach Art & Business i Sztuka.pl (Gazeta Antykwaryczna) oraz na portalu Artinfo.pl

Dwaj fotografowie, których dzieła w latach 1996-2011 na aukcjach w Polsce sprzedane były w największej liczbie (Jan Bułhak i Edward Hartwig), znacząco wyprzedzili pozostałych. Oprócz nich w zestawieniu tym obecni są także inni klasycy: Jerzy Benedykt Dorys i Tadeusz Wański. Obok nich znajdują się tu nazwiska twórców bardziej awangardowych (Bronisław Schlabs, Natalia Lach-Lachowicz) czy wreszcie reprezentantów najnowszej fotografii (Witold Krymarys). Nie można zapominać, że czasami podaż prac danego autora nie ma wiele wspólnego ani z popytem na nie, ani ze znaczeniem twórcy: przykładem mogą tu być wspomniane heliografiki Hillera, rzadko obecne na aukcjach, ale osiągające wysokie ceny.

11 Średnie ceny prac fotografów o największej liczbie sprzedanych prac na aukcjach w Polsce w latach 1996-2011 (w zł). Źródło danych: obliczenia własne na podstawie notowań aukcyjnych zamieszczonych w czasopismach Art & Business i Sztuka.pl (Gazeta Antykwaryczna) oraz na portalu Artinfo.pl
11 Średnie ceny prac fotografów o największej liczbie sprzedanych prac na aukcjach w Polsce w latach 1996-2011 (w zł). Źródło danych: obliczenia własne na podstawie notowań aukcyjnych zamieszczonych w czasopismach Art & Business i Sztuka.pl (Gazeta Antykwaryczna) oraz na portalu Artinfo.pl

Wśród 22 uwzględnionych twórców najwyższe ceny uzyskiwały prace Lach-Lachowicz i Ryszarda Waśki, które znacząco wyprzedziły następnych w kolejności autorów. Najtańsze były zdjęcia przedstawicieli fotografii dziewiętnastowiecznej: Ignacego Kriegera, Walerego Rzewuskiego i Awita Szuberta oraz prace artystów współczesnych: Krymarysa i Piotra Rosińskiego (związanych z domem aukcyjnym Rynek Sztuki) oraz Adama Kiełba (sprzedającego wyłącznie w Desie Katowice).

Ceny prac analizowanych tu artystów są dość stabilne i w okresie 1996-2011 nie ulegały istotnym zmianom (wyjątkiem było kilka okazji cenowych, które pojawiały się ok. roku 2000, głównie na aukcjach charytatywnych). Na przestrzeni ostatnich 16 lat zarysował się pewien trend wzrostowy cen, ale nie dotyczy on wszystkich twórców. Nie jest też zazwyczaj znaczny, przy czym wydaje się, że w większym stopniu dotyczy twórców współczesnych i awangardowych, takich jak Zygmunt Rytka czy Waśko, a w mniejszym stopniu fotografów w rodzaju Bułhaka.

Podsumowanie

Polski rynek fotografii to zjawisko, które ciągle jest w początkowej fazie swojego istnienia. Choć można przeczytać, że epoka, w której fotografia była tania, łatwa i dostępna, dobiega końca, a fotografia jest dziś towarem w cenie46, to jednak błędem byłoby formułowanie zbyt optymistycznych ocen – najlepiej świadczy o tym fakt, że od zeszłego roku organizowana jest tylko jedna rocznie aukcja z cyklu Fotografia Kolekcjonerska (zamiast dotychczasowych dwóch). Nie wolno jednak zapominać, że wydarzenia tego typu – dziś w sposób naturalny stanowiące część rynku sztuki – jeszcze kilkanaście lat temu miały charakter pionierski. Są one także coraz bardziej profesjonalne.

W okresie tym ukształtował się obecnie funkcjonujący nieformalny układ w obrębie aukcji fotografii. Z różnych – mniej lub bardziej udanych – inicjatyw, o których była mowa na początku, wyłoniły się dwa przedsięwzięcia, które przetrwały do dziś i organizowane są regularnie: aukcje Fotografia Kolekcjonerska i aukcje w Rynku Sztuki, ale zdjęcia obecne są także na wielu innych aukcjach. Fotografia dawna, głównie o walorach dokumentalnych, to domena aukcji antykwarycznych, na których sprzedawana jest za stosunkowo niskie kwoty (kilkaset złotych). Fotografia tzw. artystyczna, zarówno klasyków z początków XX wieku, jak i późniejszych twórców awangardowych, sprzedawana jest głównie w domach aukcyjnych, osiągając – zwłaszcza w przypadku tych drugich – ceny kilku (rzadziej kilkunastu) tysięcy złotych. Prace twórców najmłodszego pokolenia również obecne są w domach aukcyjnych, a także na aukcjach charytatywnych, gdzie licytowane są za kwoty od kilkuset złotych do nawet kilkunastu tysięcy. W specyficznej gałęzi najnowszej fotografii – w zdjęciach określonych przez Janusza Miliszkiewicza miłymi dla oka47 – specjalizuje się dom aukcyjny Rynek Sztuki; prace te rzadko przekraczają cenę 1 tys. zł. Jest to jednak wyjątek, gdyż najczęściej to w domach aukcyjnych (a zwłaszcza w Rempexie) licytowane są najdroższe obiekty. Zapewne właśnie z powodu wysokości cen i trwającego kryzysu ekonomicznego sprzedaż na tego rodzaju aukcjach od 2008 roku zmniejsza się.

W ostatnich latach pojawiły się nowe zjawiska i inicjatywy, które wspierają – choć nie zawsze wprost – polski rynek fotografii, takie jak festiwale fotograficzne, nowe galerie fotograficzne, fundacje (np. Archeologia Fotografii) i nietypowe formy sprzedaży48. Przede wszystkim jednak podkreślić należy rolę pokazów prywatnych kolekcji zdjęć (m.in. Wojciecha Jędrzejewskiego, Cezarego Pieczyńskiego, Grażyny Kulczyk, Stefana Okołowicza), które zachęcają i przełamują obawy nowych kolekcjonerów, a także umacniają pozycję fotografii i pozwalają na zapoznanie się z niedostępnymi na co dzień pracami.

Trudno przewidzieć, jak sytuacja na rynku fotografii (i sztuki) będzie wyglądała w najbliższych latach, ale należy się spodziewać, że ograniczone rozmiary rynku fotografii w Polsce nie ulegną poważnej zmianie. Tak jak ceny obrazów w Polsce są i będą wielokrotnie niższe niż na Zachodzie, tak i ceny odbitek nie osiągną nawet zbliżonego do zachodniego poziomu. Słuszne wydają się także przypuszczenia Gniotek, że rynek fotografii w Polsce nigdy nie będzie porównywalny do rynku malarstwa49. Być może w przyszłości pojedynczym fotografom (zwłaszcza tworzącym współcześnie) uda się zyskać pozycję zbliżoną do Wilhelma Sasnala czy Mirosława Bałki, ale wysokie ceny będą osiągać raczej wyłącznie za granicą. Polski rynek fotografii – tak długo jak zamożność Polaków będzie niższa niż mieszkańców Europy Zachodniej i USA, a znaczenie polskiej fotografii lokalne – nie zyska dużo większych rozmiarów.

1 Dominique Sagot-Duvauroux, “Quels modèles économiques pour les marchés de la photographie à l’heure du numérique?,” w: Culture Visuelle 7 czerwca 2010, http://culturevisuelle.org/regnum/2010/06/07/quels-modeles-economiques/ (wejście 5 wrzesień 2012).

2 Nathalie Moureau, Dominique Sagot-Duvauroux, “La construction sociale d’une marché: le cas du marché des tirages photographiques,” w: L’économie des conventions, méthodes et résultats, red. François Eymard-Duvernay, T. 2, Paris 2006, 45-60, tutaj 46.

3 Laura Boyer, “Collectors,” w: Encyclopedia of nineteenth-century photography, red. John Hannavy, New York 2008, 309-312.

4 Magdalena Ignaczak, “Jak kolekcjonować fotografię,” w: Art & Business 9 (2001), 54-59, tutaj 54. Ponadto w obrocie fotografią stosuje się określenia wskazujące na czas powstania odbitki i jej autora, takie jak Vintage Print. Zob. np. Z. Zegan, “Kategorie fotografii w kwalifikowanym kolekcjonerstwie prywatnym i muzealnym,” w: Prace Naukowe Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie. Edukacja Plastyczna, 3 (2005), 35-37.

5 Jedną z podstawowych cech większości technik fotograficznych jest bowiem możliwość multiplikacji. Wyjątek stanowią sytuacje, gdy negatyw (w przypadku technik pozytywowo-negatywowych) został zniszczony, bądź gdy fotografia została wykonana w technice pozytywowej (np. dagerotypii). Odbitki (pozytywy) nie są więc jedynym rodzajem fotografii funkcjonującej na rynku, jednak stanowią zdecydowaną większość.

6 Boyer, Collectors, 309-310.

7 Nathalie Moureau, Dominique Sagot-Duvauroux, “La construction du marché des tirages photographiques,” w: Études photographiques 22 (2008), http://etudesphotographiques.revues.org/index1005.html (wejście 13 maja 2012).

8 Lindsey S. Stewart, “Auction houses and dealers,” w: Encyclopedia of nineteenth-century photography, red. John Hannavy, New York 2008, 95-97, tutaj 96; Nicole Penciolelli, Approche du marché de la photographie de collection, Paris 1989, 15.

9 Zob. Tomasz Ferenc, Fotografia: dyletanci, amatorzy i artyści, Łódź 2004.

10 Muzeum Historii Fotografii im. Walerego Rzewuskiego w Krakowie istnieje od 1986 roku. Gromadzi zarówno fotografie, jak i sprzęt fotograficzny, prezentowane na wystawach stałej i czasowych. Jest de facto jedyną tego typu placówką w Polsce, gdyż powołane w 2010 roku Muzeum Fotografii w Warszawie (oddział Muzeum Narodowego) istnieje tylko formalnie. Niewątpliwy potencjał krakowskiego muzeum pozostaje jednak niewykorzystany.

11 Janusz Miliszkiewicz, Marika Kuźmicz, “Fotografie z zyskiem,” w: Rzeczpospolita 148 (2008), D7; Katarzyna Urbańska, “Towar: fotografia,” w: Zabytki. Heritage 8 (2008), 72-75, tutaj 72.

12 Np. na aukcji mającej charakter performance’u w Małej Galerii ZPAF w 1985 roku, z której zdjęcie zamieszczone jest w: Czas zapamiętany. Mała Galeria 1977-2006, Warszawa [2007?], 26. Za informację tę, uzyskaną w kwietniu 2011, dziękuję Markowi Gryglowi.

13 Maciej Łukasiewicz, “Zamiast Kossaka,” w: Rzeczpospolita 70 (2001), E2.

14 Adam Mazur, Marek Grygiel, “Sztuka, czyli towar,” w: Adam Mazur, Kocham fotografię, Warszawa 2009, 36-41, tutaj 36.

15 AKT, “Krótko,” w: Gazeta Wyborcza. Stołeczna 212 (2004), 6.

16 Do 2005 roku pod nazwą Aukcja Fotografii, od 2007 do 2008 – Polska Fotografia Kolekcjonerska, od 2009 – Fotografia Kolekcjonerska.

17 Zob. Ustawa z dnia 21 listopada 1996 r. o muzeach, Dz.U. 1997 nr 5 poz. 24 (art. 23).

18 Za informacje te, uzyskane w czerwcu 2012, dziękuję Agnieszce Gniotek.

19 Np. krakowski antykwariat Rara Avis sprzedał wiele fotografii Jana Bułhaka, Edwarda Hartwiga czy Henryka Hermanowicza.

20 Por. Artysta czy rzemieślnik? Galicyjskie zakłady fotograficzne przełomu wieków XIX i XX, Kraków 2001; Elżbieta Matyaszewska, “Artysta czy rzemieślnik? Czyli o Walerym Rzewuskim,” w: Zabytki. Heritage 9 (2008), 28-31.

21 Sylvie Pflieger, Dominique Sagot-Duvauroux, Le marché des tirages photographiques, Paris 1994, 35.

22 Z tą różnicą, że w przypadku fotografii nawet najbanalniejsze i sztampowe ujęcie może być cenne jako zapis swojej epoki i ze względu na udokumentowaną na nim przeszłość.

23 Dodatkowo Art & Business na początku każdego roku publikuje zbiorcze zestawienia z minionego roku – Rocznik aukcyjny. Notowania aukcyjne zamieszczane były również w czasopiśmie Sztuka.pl (dawniej Gazeta Antykwaryczna), którego ostatni numer ukazał się we wrześniu 2010.

24 Utrudnione jest wyszukiwanie wyników starszych aukcji.

25 Ogólnodostępne są jedynie wyniki aukcji z 1996 i 2010 roku. Galeria Obok, która obecnie zajmuje się organizacją tych aukcji, w ogóle nie gromadzi takich danych (za informację tę, uzyskaną w listopadzie 2010, dziękuję Annie Wolskiej, kurator galerii).

26 Tak jak to ma częściowo miejsce w przypadku malarstwa (Malarstwo na aukcjach w Polsce: ceny 1990-1997, oprac. Sławomir Bołdok, Warszawa 1991; Malarstwo na aukcjach w Polsce: ceny 1998-2000, oprac. Sławomir Bołdok, Warszawa 2001; Malarstwo na aukcjach w Polsce: ceny 2001-2004, oprac. Sławomir Bołdok, Kraków 2005) oraz książek i kartografii (Katalog notowań aukcyjnych książek i kartografii: sezon pierwszy: wrzesień 2001– czerwiec 2002, oprac. Paweł Podniesiński. Warszawa-Siedlce 2003).

27 Tomasz Lewicki, “Rekordowy rok,” w: Sztuka.pl 2 (2008), 54-55, tutaj 54.

28 Malarstwo na aukcjach w Polsce: ceny 2001-2004, 8.

29 Sławomir Bołdok, “Aukcyjna sprzedaż warunkowa – problemy i perspektywy,” w: Art & Business 3 (2009), 16-17.

30 Anna Bednarek, Rynek fotografii w Polsce, praca magisterska, Uniwersytet Jagielloński, 2011; Anna Diduch, Rynek fotografii artystycznej w Polsce 1997-2010, praca magisterska, Uniwersytet Warszawski, 2011; Katarzyna Sagatowska, Trh umělecké fotografie v Polsku, praca licencjacka, Slezská univerzita w Opavie, 2010 (dostępna na: http://www.itf.cz/dokumenty/fpf_bp_2010_trh-umelecke-fotografie-v-polsku_sagatowska_katarzyna.pdf).

31 Np. Maciej Gajewski, “Rok 2011 na polskich aukcjach – podsumowanie,” w: Art & Business 2-3 (2012), 176-179; Janusz Miliszkiewicz, “Rodzina utrwalona w obiektywie,” w: Rzeczpospolita 301 (2009), D7; Wojciech Niewiarowski, “Koniec konkursów piękności?,” w: Art & Business 3 (2007), 16.

32 Obecna na wykresach kategoria pozostałych aukcji obejmuje wszystkie aukcje nie ujęte w trzech pierwszych grupach, w tym również aukcje internetowe organizowane przez domy aukcyjne – zwłaszcza Rempex. Do kategorii tej zaliczałam także charytatywne aukcje on-line.

33 Gajewski, Rok 2011 na polskich aukcjach, 176.

34 Gajewski, Rok 2011 na polskich aukcjach, 177-178.

35 Art Market Trends 2011, 12, http://imgpublic.artprice.com/pdf/trends2011_en.pdf (wejście 5 wrzesień 2012).

36 Mark Hughes, “Edvard Munch’s The Scream sells for record $119.9 million,” w: The Telegraph 3 maja 2012, http://www.telegraph.co.uk/culture/art/art-news/9242478/Edvard-Munchs-The-Scream-sells-for-record-119.9-million.html (wejście 5 wrzesień 2012).

37 Florence Waters, “Why is Andreas Gursky’s Rhine II the most expensive photograph?,” w: The Telegraph 11 listopada 2011, http://www.telegraph.co.uk/culture/art/8884829/Why-is-Andreas-Gurskys-Rhine-II-the-most-expensive-photograph.html (wejście 5 wrzesień 2012).

38 Przykładowo jako jeden z nielicznych polskich fotografów ma swój biogram w Encyclopedia of twentieth-century photography, red. Lynne Warren, New York 2006.

39 Autoportret z lat 1912-1914, wylicytowany 4 października 2011 na aukcji The Arc of Photography: A Private East Coast Collection w Philips de Pury & Company.

40 Baza portalu Artinfo.pl zawiera tylko dwa autoportrety Witkacego – oba zostały sprzedane i ujęte są w powyższej tabeli pod numerami 1 i 7.

41 Janusz Miliszkiewicz, Cezary Pieczyński, “Najwięcej płacimy za odbitki autorskie,” w: Rzeczpospolita 160 (2008), D7.

42 Trzy z nich znajdują się w tabeli 5, a poza pozycjami wylicytowanymi, ujętymi w tabeli z rekordowymi cenami, sprzedany został tylko jeden obiekt: Kompozycja heliograficzna – Rodzi się epoka, Rynek Sztuki, 24.10.1999, cena wywoławcza: 3,1 tys. zł, uzyskana: 6,3 tys. zł.

43 Włodzimierz Nowaczyk, “Gra w obrazy. Fotografia XX i XXI wieku z kolekcji Cezarego Pieczyńskiego,” w: Uśpiony kapitał. Fotografia XX wieku z kolekcji Cezarego Pieczyńskiego, kat. wyst., Warszawa 2010, 13-21, tutaj 15-16.

44 Spośród 3185 uwzględnionych przeze mnie obiektów 2267 było opatrzonych datą powstania, pozwalającą na przyporządkowanie do jednej z pięciu kategorii (zaczerpniętych z: Pflieger, Sagot-Duvauroux, Le marché des tirages photographiques, 110-113).

45 Agnieszka Gniotek, “Hit rynku sztuki,” w: Puls Biznesu 231 (2007), 14; Miliszkiewicz, Kuźmicz, Fotografie z zyskiem, D7.

46 Adam Mazur, “Inny Witkacy,” w: Dwutygodnik 62 (2011), http://www.dwutygodnik.com/artykul/2468-inny-witkacy.html (wejście 11 kwietnia 2012).

47 Janusz Miliszkiewicz, “Przystępne ceny, bogaty wybór,” w: Rzeczpospolita 79 (2008), D7.

48 Np. akcja Fotosprint – 4 grudnia 2010, Klub Solec w Warszawie, organizatorzy: fundacja Archeologia Fotografii i miesięcznik Exklusiv.

49 Ireneusz Zjeżdżałka, Agnieszka Gniotek, “Sukces najtrudniej powtórzyć,” w: Fotografia 24-25 (2008), 112.

License: The text of this article is provided under the terms of the Creative Commons License CC-BY-NC-ND 3.0.

Fotografia na rynku aukcyjnym w Polsce
Anna Bednarek

Redakcję i recenzje zapewniło / Editing and peer review managed by:
Katarzyna Jagodzińska, Międzynarodowe Centrum Kultury, Kraków / International Cultural Centre, Krakow

Recenzenci / Reviewers:
Michał Haake, Adam Mazur

Wersja angielska dostępna pod / English version available at:
http://www.riha-journal.org/articles/2012/2012-jul-sep/bednarek-photography (RIHA Journal 0054)

Źródło: http://www.riha-journal.org/articles/2012/2012-jul-sep/bednarek-fotografia/